Blog miłośników kawy
RSS
25 lis

Starbucks chce naprawiać świat

Autor: Kawomaniak kategoria: Kawa inaczej,Kawowe aktualności 0 komentarzy

Sieć kawiarni StarbucksPrzez ostatnie dwa dziesięciolecia dzięki armii lojalnych klientów opitych kawą firma Starbucks umieściła swoje zielono-białe logo na parkingach przy centrach handlowych i na głównych ulicach, czasem dwa razy na jednej przecznicy – od Maine po Kalifornię. Na początku ery podboju firma pojawiała się wszędzie oferując masom z klas średnich swoją mieszankę naparu z palonych ziaren razem z wygodnymi kanapami, lśniącymi toaletami i spokojnym jazzem. Teraz firma proponuje coś więcej, niż tylko czarny napój z przyprawą do placka dyniowego. Starbucks przedstawia własne rozwiązania problemów gospodarczych, związanych z ochroną środowiska i kryzysem opieki medycznej. Do tej pory zarówno firma, jak i jej klienci czekali, aż zajmie się takimi sprawami rząd. Ale upada wiara w instytucje polityczne, co daje firmie, której nigdy nie brakowało zarozumiałości, potrzebną do działania sposobność.

Dwa tygodnie temu prezes Howard Schultz ogłosił nowy pakiet bodźców ekonomicznych finansowany przez klientów firmy. To tylko jeden przykład z długiej listy politycznych działań krajowych i zagranicznych, jaką prezes Schultz rozwinął w ciągu ostatnich kilku lat. Wszystkie mają na celu uczynienie ze Stanów Zjednoczonych i ze świata lepszego miejsca do popijania latte. Witajcie w Starbucks USA.

„Pokochaj swoją pracę” głosił w 2007 roku napis na drzwiach Starbucks przy Michigan Avenue w Chicago. Można też było zobaczyć na plakacie Matta, 40-latka z kwadratową szczęką, menadżera od 15 lat pracującego w firmie. Pod jego zdjęciem widniał taki oto tekst: „Tak jak filiżanka dobrej kawy Sumatra, praca w Starbucks sprawi, że staniesz się ożywiony i zainspirowany. Kontakt z ludźmi daje wielkie zadowolenie”. Ale to pewnie nie Matt skłonił przyszłych „partnerów” – jak nazywa Starbucks swoich pracowników – do wypełnienia formularza o pracę. To ostatnia linijka tekstu zachęciła ich do przekroczenia progu: „Oferujemy świadczenia medyczne, więc nie musisz bać się o swoją przyszłość”.

Niemal od pierwszych dni pracy Schultza w firmie świadczenia medyczne były tym, co różniło Starbucks USA od większości innych korporacji w Ameryce świadczących usługi. McDonald’s nie proponuje takich świadczeń wielu swoim pracownikom, ani nie robi tego Wal-Mart. A kiedy Bill i Hillary Clinton starali się w 1994 roku przeprowadzić ustawę zdrowotną zwrócili się do Shultza, niczym do głowy państwa, z prośbą o radę.

W pewnym momencie Shultz domagał się od rządu, by ten zajął się opieką zdrowotną podkreślając, że jego firma wydaje więcej na świadczenia medyczne dla swoich pracowników niż na ziarna kawy. I mimo że niektórzy udziałowcy nie są tym zachwyceni Shultz pozostaje stanowczy: Starbucks nadal będzie zapewniał pracownikom zatrudnionym w niepełnym wymiarze godzin – i wszystkim pracującym w kawiarniach firmy – dostęp do usług medycznych. To baza umowy społecznej w Starbucks USA i podstawa bezcennej opinii korporacyjnego dobroczyńcy.

Firma od dawna publicznie twierdzi, że angażuje się w sprawy ekologii i nawet powołała własny dział na wzór urzędu ochrony środowiska. Przez lata firma przeznaczyła między innymi pieniądze na organizację edukacyjną Earth Day Coalition, żeby zwiększyć świadomość ekologiczną i zmieniła swoją politykę energetyczną rozpoczynając kupowanie paliw alternatywnych i energię wiatrową…

 

 

 

 Przeczytaj cały artykuł na stronie Biznes.Onet.pl

 

KawoManiak.com

Autor: Filip Wydziałkiewicz

Brak komentarzy

Napisz swój komentarz

Wypełnij proszę poniższy formularz.
Imię
E-mail
Strona www
Twój komentarz