Blog miłośników kawy
RSS
31 mar

Tajskie Słonie zapraszają na kawę.

Autor: Kawomaniak kategoria: Rodzaje kaw 1 komentarz

Ciekawe, czy z powodu poszukiwania czegoś naprawdę niepowtarzalnego i oryginalnego (bo przecież nie chodzi o pieniądze;) Producenci kaw posuną się jeszcze dalej. Przeczytajcie poniższy text. Smacznego  :-?

Black Ivory Coffee, to jedna z najdroższych kaw świata, bo za filiżankę trzeba zapłacić aż 50 dolarów. Przy jej produkcji pracuje stado tajskich słoni, z których odchodów wydobywane są najlepsze ziarna arabiki.

Tajskie słonie zapraszają na kawę

 

„Kawa od słonia” Black Ivory Coffe, to największa konkurencja słynnej Kopi Luwak, której ziarna wydobywane są z odchodów zwierzęcia o nazwie łaskun muzang. Podbijająca od kilku miesięcy świat kawa szybko dołączyła do grupy najlepszych i tym samym najdroższych przysmaków kawoszy. Za kilogram pochodzących z Tajlandii ziaren trzeba zapłacić 1100 dolarów, a więc prawie 2 razy więcej niż za analogiczną ilość Kopi Luwak.

Ta niezwykła kawa pochodzi z obozu słoni, który zlokalizowany jest w tzw. Złotym Trójkącie w Chiang Rai w północnej Tajlandii. Olbrzymie ssaki żywią się wyselekcjonowanymi owocami arabiki zebranymi z plantacji rosnących na wysokości 1500 metrów. Tajemnicą smaku niebotycznie kosztownej, ale przy tym niezwykle delikatnej kawy jest właśnie proces trawienia owoców, który odbywa się z żołądku słoni. Następnie ręcznie zebrane z ich odchodów ziarna są suszone na słońcu.
- W czasie trawienia kwasy żołądkowe słoni rozkładają białka kawy, które są głównych czynnikiem odpowiadającym za charakterystyczną gorycz. Mniejsza zawartość protein oznacza o wiele łagodniejszy napar – powiedział Blake Dinkin, główny inwestor plantacji kawy Black Ivory Coffe. Kanadyjczyk żartuje, że słonie nie są zbytnio wydajnymi pracownikami. Aby uzyskać kilogram gotowej do sprzedaży jednej z najdroższych kaw świata, potrzebne są aż 33 kilogramy surowych owoców. W dodatku potrzeba nieco cierpliwości, bo proces trawienia trwa od 15 do 30 godzin.
Celem samym w sobie nie było jednak wyprodukowanie jednej z najcenniejszych kaw, a znalezienie funduszy, które wesprą fundację Golden Triangle Asian Elephant, opiekującą się słoniami. Koszt utrzymania jednego zwierzęcia miesięcznie, to około tysiąc dolarów. Słonie zarabiają więc same na siebie – 8 proc. dochodu ze sprzedaży kawy trafia właśnie do nich.

 

PAP life

Autor: Filip Wydziałkiewicz

Jedna odpowiedź do wpisu “Tajskie Słonie zapraszają na kawę.”

  1. Yana pisze:

    Ugh! Uwielbiam kawe, niedawno nawet pisalam na wlasnej stronie o kopi luwak, ale chyba zadna z tak pozyskiwanych kaw nie przeszlaby mi przez przelyk, chociaz przyznam, ze jestem ciekawa,jak smakuja.

Napisz swój komentarz

Wypełnij proszę poniższy formularz.
Imię
E-mail
Strona www
Twój komentarz